Camilla
Obudziłam się w salonie ok. 9:00. Podniosłam głowę, ale nigdzie nie widziałam Nialla. Nagle zobaczyłam kartkę. Była od mojego irlandczyka. Przeczytałam ją i nagle poczułam, że ktoś zakrywa mi oczy. Wrzasnęłam przestraszona.
-Nie krzycz kochana-powiedział ktoś za mną. To nie był głos, który chciałam usłyszeć. Odwróciłam się i zobaczyłam mojego blondynka.
-Czemu zmieniłeś głos? Przestraszyłeś mnie.-powiedziałam.
-Sorki. Nie chciałem. Ale jedno muszę ci przyznać. Bardzo głośno krzyczysz.-powiedział za śmiechem Niall.
-Bardzo śmieszne.
-Oj już się nie obrażaj. Przeczytałaś list ode mnie?
-Tak.
-I co?
-Zdziwiłam się z tym pocałunkiem. Ale jeżeli chodzi o niespodziankę w parku to jestem za.
-Serio?
-Tak.
Niall ze szczęścia tak mnie przytulił, że prawie udusił. Gdy mnie puścił, powiedział:
-A teraz leć się przebrać, bo cię nie zabierzemy.
-Serio?
-Serio, serio. No już biegnij
Szybko się przebrałam. Założyłam [KLIK], pomalowałam się, uczesałam i pobiegłam do mojego blondynka. Przytuliłam go i szepnęłam:
-Idziemy?
-Mhm...-mruknął i zaczął się do mnie przeybliżać. Na sze usta już prawie się stykały, ale w ostatniej chwili zmienił zdanie i szepnął mi na ucho:
-Pocałuję cię kiedy indziej. Bo nie zdążymy i nie pojedziemy.
-To zostaniemy sami...-rozmarzyłam się.
-Lepiej już chodżmy.
-Mhm...-powiedziałam ale nie ruszyłam się.
-Nie chce ci się?
-Nie...
-Dokończymy to póżniej-powiedział i pobiegł po moją walizkę. Miałam nadzieję, że mu się podobam. Ale, Niall jest gwiazdą, może mieć każdą, a ja... jestem przeciętną dziewczyną. Niall wyrwał mnie z ponurych rozmyślań:
-Codż kochanie.
-Od kiedy jesteśmy na kochanie? Nie to, że mi to przeszkadza, ale lepiej wiedzieć.
-Eee... Yyy... Muszę iść...
-Ale Niall.
Już mnie nie słuchał. Zabrał moją walizkę i wybiegł na dwór. Pobiegłam z anim.
----------------------------
Następny rozdział dodam kiedy będzie min. 5 komentarzy.

Skoro był o nim rozdział musiałam dać o nim gifa. :-)
-Nie krzycz kochana-powiedział ktoś za mną. To nie był głos, który chciałam usłyszeć. Odwróciłam się i zobaczyłam mojego blondynka.
-Czemu zmieniłeś głos? Przestraszyłeś mnie.-powiedziałam.
-Sorki. Nie chciałem. Ale jedno muszę ci przyznać. Bardzo głośno krzyczysz.-powiedział za śmiechem Niall.
-Bardzo śmieszne.
-Oj już się nie obrażaj. Przeczytałaś list ode mnie?
-Tak.
-I co?
-Zdziwiłam się z tym pocałunkiem. Ale jeżeli chodzi o niespodziankę w parku to jestem za.
-Serio?
-Tak.
Niall ze szczęścia tak mnie przytulił, że prawie udusił. Gdy mnie puścił, powiedział:
-A teraz leć się przebrać, bo cię nie zabierzemy.
-Serio?
-Serio, serio. No już biegnij
Szybko się przebrałam. Założyłam [KLIK], pomalowałam się, uczesałam i pobiegłam do mojego blondynka. Przytuliłam go i szepnęłam:
-Idziemy?
-Mhm...-mruknął i zaczął się do mnie przeybliżać. Na sze usta już prawie się stykały, ale w ostatniej chwili zmienił zdanie i szepnął mi na ucho:
-Pocałuję cię kiedy indziej. Bo nie zdążymy i nie pojedziemy.
-To zostaniemy sami...-rozmarzyłam się.
-Lepiej już chodżmy.
-Mhm...-powiedziałam ale nie ruszyłam się.
-Nie chce ci się?
-Nie...
-Dokończymy to póżniej-powiedział i pobiegł po moją walizkę. Miałam nadzieję, że mu się podobam. Ale, Niall jest gwiazdą, może mieć każdą, a ja... jestem przeciętną dziewczyną. Niall wyrwał mnie z ponurych rozmyślań:
-Codż kochanie.
-Od kiedy jesteśmy na kochanie? Nie to, że mi to przeszkadza, ale lepiej wiedzieć.
-Eee... Yyy... Muszę iść...
-Ale Niall.
Już mnie nie słuchał. Zabrał moją walizkę i wybiegł na dwór. Pobiegłam z anim.
----------------------------
Następny rozdział dodam kiedy będzie min. 5 komentarzy.

Skoro był o nim rozdział musiałam dać o nim gifa. :-)

